W 2024 roku Polska odnotowała zaledwie 3 miliardy złotych nadwyżki handlowej, co oznacza drastyczny spadek w porównaniu z poprzednim rokiem, gdy wyniosła ona 45,1 miliarda złotych. Eksport zmniejszył się o 6,3 proc., osiągając wartość 1,5122 biliona złotych, podczas gdy import spadł o 3,8 proc., do poziomu 1,5092 biliona złotych. Takie wyniki wskazują na wyraźne spowolnienie polskiej gospodarki, a jednym z kluczowych czynników jest osłabienie popytu ze strony Niemiec.
Spadek eksportu osłabia gospodarkę
Dane pokazują, że polski eksport znalazł się pod presją, a skala spadku jest większa niż w przypadku importu. W szczególności problemem jest malejące zapotrzebowanie na polskie produkty w największym europejskim partnerze handlowym – Niemczech. Za Odrą trwa kryzys gospodarczy, który odbija się na polskich eksporterach, zwłaszcza z sektorów przemysłowego i motoryzacyjnego.
Handel zagraniczny w trudnym otoczeniu
Eksperci wskazują, że spowolnienie gospodarcze w Niemczech oraz globalne zawirowania na rynkach surowców i komponentów przekładają się na kondycję polskich firm. Mniejsze zamówienia z zagranicy oznaczają problemy dla rodzimego przemysłu i ryzyko dalszego hamowania produkcji.
Perspektywy na kolejne miesiące
Analitycy ostrzegają, że jeśli sytuacja gospodarcza w Niemczech i Europie nie ulegnie poprawie, Polska może zmagać się z dalszymi spadkami w eksporcie. Spowolnienie w handlu zagranicznym może także wpłynąć na dynamikę wzrostu PKB i sytuację na rynku pracy. W takich warunkach kluczowe będzie wsparcie dla sektora eksportowego oraz poszukiwanie nowych rynków zbytu dla polskich towarów.





