Komornicy bezradni wobec dłużników. Coraz więcej osób nie do ruszenia
Rosnąca liczba Polaków zmaga się z problemem zadłużenia, ale komornicy coraz częściej nie są w stanie skutecznie ściągnąć należności. Wzrost płacy minimalnej sprawia, że kwota wolna od zajęcia również rośnie, co uniemożliwia egzekucję u wielu dłużników. Obowiązujące przepisy chronią osoby zarabiające minimalną pensję, a takich w Polsce jest już 3,5 miliona. Komornicy alarmują: wobec tej grupy „niewiele można zrobić”.
Wzrost płacy minimalnej a ochrona dłużników
W 2024 roku płaca minimalna w Polsce wzrosła do 4300 zł brutto, a od lipca jeszcze bardziej się zwiększy. To oznacza, że osoby zarabiające najmniej mają również większą ochronę przed egzekucją komorniczą. Zgodnie z przepisami, wynagrodzenie na poziomie minimalnym jest w całości wolne od zajęcia — komornicy nie mogą z niego potrącać żadnych kwot na spłatę zobowiązań.
To ogromny problem dla wierzycieli, którzy nie są w stanie odzyskać swoich pieniędzy. Dłużnicy, wiedząc o tym, często celowo pozostają na minimalnym wynagrodzeniu lub rezygnują z legalnej pracy, aby uniknąć egzekucji.
Komornicy: „niewiele możemy zrobić”
Egzekucja komornicza ma na celu wyegzekwowanie należnych wierzycielowi środków, ale w przypadku dłużników zarabiających minimalną pensję jest praktycznie bezskuteczna. W efekcie wiele postępowań zostaje umorzonych, a wierzyciele pozostają bez możliwości odzyskania swoich pieniędzy.
Co więcej, osoby te nie tylko nie muszą obawiać się zajęcia wynagrodzenia, ale często także nie posiadają majątku, który można by zająć w inny sposób. W praktyce oznacza to, że rośnie grupa ludzi, wobec których egzekucja jest niemożliwa.
Coraz więcej dłużników w Polsce
Liczba osób borykających się z zadłużeniem w Polsce rośnie. Wpływ na to mają rosnące koszty życia, wysokie raty kredytów i inflacja. Dla wielu Polaków jedyną możliwością zarobku pozostaje płaca minimalna, która jednocześnie chroni ich przed egzekucją.
Taka sytuacja jest niekorzystna nie tylko dla wierzycieli, ale również dla całego systemu finansowego. Jeśli trend ten będzie się utrzymywał, może doprowadzić do jeszcze większych trudności z odzyskiwaniem należności i osłabienia zaufania do systemu prawnego.
Czy potrzebne są zmiany w przepisach?
Wielu ekspertów wskazuje, że system egzekucji wymaga reformy. Możliwe rozwiązania to m.in.:
- Zmiana zasad zajęcia wynagrodzenia – np. wprowadzenie możliwości potrącania części minimalnej pensji, aby wierzyciele mieli szansę odzyskać przynajmniej część należności.
- Uszczelnienie systemu – aby zapobiec sytuacjom, w których dłużnicy celowo wybierają zatrudnienie na minimalnym poziomie, unikając egzekucji.
- Większa odpowiedzialność dłużników – np. poprzez system kar finansowych lub ograniczenie innych form dochodu, jeśli dług nie jest spłacany.
Dłużnicy w silnej pozycji, wierzyciele bez szans
Obecne przepisy sprawiają, że wielu dłużników znajduje się w lepszej sytuacji niż ich wierzyciele. Osoby posiadające długi mogą legalnie unikać płacenia zobowiązań, a komornicy nie mają narzędzi, by skutecznie odzyskać zaległe środki.
Problem ten dotyczy nie tylko firm windykacyjnych, ale również zwykłych obywateli, którzy pożyczyli pieniądze lub czekają na zapłatę za wykonaną usługę. Bez zmian w prawie sytuacja może się tylko pogorszyć.





