Od 1 marca wzrasta akcyza na wyroby tytoniowe, co oznacza wyższe ceny papierosów w Polsce. Średnia cena paczki przekroczy 20 zł, a to dopiero początek podwyżek zaplanowanych do 2027 roku. Zmiany wynikają z długoterminowej strategii rządu, która zakłada sukcesywne zwiększanie obciążeń fiskalnych na produkty tytoniowe.
Dlaczego papierosy drożeją?
Podwyżka akcyzy na wyroby tytoniowe to element polityki zdrowotnej i fiskalnej państwa. Wyższe ceny mają zniechęcać do palenia oraz zwiększyć wpływy do budżetu. To część rządowego planu, który zakłada coroczne wzrosty stawek akcyzy do 2027 roku. W efekcie paczka papierosów już teraz kosztuje ponad 20 zł, a ceny mogą rosnąć jeszcze bardziej w kolejnych latach.
Jak duże są zmiany w akcyzie?
Podatek akcyzowy na papierosy wzrasta systematycznie od kilku lat. Obecna podwyżka wpisuje się w plan, który przewiduje wzrost obciążeń o kilka procent rocznie. Oznacza to, że producenci przenoszą te koszty na konsumentów, co skutkuje wyższymi cenami detalicznymi.
Od marca rosną również stawki na inne wyroby tytoniowe, w tym tytoń do podgrzewania oraz e-papierosy. Te produkty także zostaną objęte wyższą akcyzą, choć ich wzrosty cen mogą być mniej odczuwalne niż w przypadku tradycyjnych papierosów.
Jakie konsekwencje ma podwyżka?
Podniesienie akcyzy ma wpływ nie tylko na palaczy, ale również na rynek tytoniowy w Polsce. Możliwe skutki to:
- Zmniejszenie liczby palaczy – wyższe ceny mogą skłonić część osób do rzucenia nałogu.
- Wzrost szarej strefy – droższe papierosy mogą zachęcać do kupowania tańszych produktów z nielegalnych źródeł.
- Większe wpływy do budżetu – rząd liczy na zwiększenie dochodów z akcyzy, które są istotnym źródłem finansowania wydatków publicznych.
Co dalej z cenami papierosów?
Podwyżki akcyzy zaplanowane są na kilka najbliższych lat. Można się spodziewać, że ceny papierosów i innych wyrobów tytoniowych będą rosły stopniowo do 2027 roku. Ostateczna skala wzrostów zależy jednak od decyzji politycznych oraz sytuacji na rynku tytoniowym.
Dla konsumentów oznacza to, że palenie będzie coraz droższym nałogiem, a dla budżetu państwa – dodatkowe miliardy złotych wpływów rocznie. Niewykluczone, że kolejne lata przyniosą dalsze zmiany w polityce podatkowej, które wpłyną na ceny wyrobów tytoniowych w jeszcze większym stopniu.





