Nowa odsłona programu „Czyste powietrze” i kontrowersje wokół pomp ciepła
31 marca rusza zreformowany program „Czyste powietrze” z budżetem wynoszącym 8 mld zł. Jego celem jest wspieranie Polaków w wymianie starych źródeł ciepła na bardziej ekologiczne rozwiązania. Jednak już teraz pojawiają się wątpliwości dotyczące listy urządzeń kwalifikujących się do dofinansowania. Znaleźć można na niej sprzęt, który nie został dopuszczony do sprzedaży w Unii Europejskiej. Przedstawiciele branży grzewczej alarmują, że może to prowadzić do poważnych problemów dla beneficjentów programu.
Lista urządzeń budzi kontrowersje
Na liście pomp ciepła, które można zakupić z dofinansowaniem, znalazły się modele nieuwzględnione w europejskich normach technicznych. To oznacza, że konsumenci mogą nieświadomie kupić urządzenia niespełniające surowych wymagań jakościowych i bezpieczeństwa.
Eksperci wskazują, że wprowadzenie takich urządzeń na rynek może prowadzić do:
- problemów z serwisowaniem i gwarancją,
- niższej efektywności energetycznej i wyższych rachunków za prąd,
- trudności z uzyskaniem ewentualnych zwrotów czy reklamacji.
Branża apeluje o korektę listy
Przedstawiciele sektora pomp ciepła apelują o natychmiastową weryfikację listy dotowanych urządzeń. Ich zdaniem program, który miał wspierać ekologiczne ogrzewanie, może w obecnym kształcie narazić konsumentów na straty finansowe.
Dostępność urządzeń niespełniających europejskich norm może również wpłynąć negatywnie na wizerunek całego programu. W przypadku problemów z eksploatacją czy serwisem użytkownicy mogą stracić zaufanie do pomp ciepła jako ekologicznej alternatywy dla tradycyjnych źródeł ogrzewania.
Co czeka beneficjentów programu?
Osoby planujące zakup pompy ciepła z dofinansowaniem powinny dokładnie sprawdzać specyfikację techniczną urządzenia i upewnić się, że spełnia ono normy unijne. Warto również zwrócić uwagę na:
- dostępność autoryzowanego serwisu,
- okres gwarancji i ewentualne wyłączenia odpowiedzialności producenta,
- certyfikaty jakości potwierdzające zgodność z wymaganiami UE.
Branża oraz eksperci ds. energetyki liczą na szybką reakcję instytucji odpowiedzialnych za realizację programu „Czyste powietrze”. W przeciwnym razie, zamiast poprawy jakości powietrza i wsparcia ekologicznych inwestycji, konsumenci mogą stanąć przed nieprzewidywalnymi problemami technicznymi i prawnymi.





